Pan Ban

Pan BanPoznaj Pana Bana. To mój dobry przyjaciel z Dalekiego Wschodu. Zna kung-fu, karate i takie tam. Na co dzień pilnuje komentarzy na moim blogu. Jeśli będziesz używać wulgaryzmów, obrażać mnie lub/i innych, nawoływać do przemocy, spamować czy po prostu Twoje wypowiedzi będą niemerytoryczne, to wówczas Pan Ban wkroczy do akcji. Albo tylko dobrodusznie usunie komentarz (uniesie samurajski miecz), albo do tego zablokuje autora (ciachnie!). I generalnie robi to bez ostrzeżenia. To znaczy ja ostrzegam Cię w jego imieniu. On sam mówi
mandaryńskim, więc mógłbyś go nie zrozumieć 🙂

Jego władza rozciąga się także poza tego bloga, bo obejmuje moje kanały w mediach społecznościowych.

A tak na serio, to Pan Ban po prostu dba o gości w moich blogowych progach, żeby było im tu miło, rzeczowo i na temat.

Wierzę jednak, że jesteś dobrym człowiekiem, który tak jak ja szuka lepszego życia, więc Pan Ban Tobie nie straszny 🙂 A nawet się do Ciebie uśmiecha 🙂

Życzę Ci inspirujących dyskusji.